---BEGIN GEEK CODE BLOCK---
Version: 3.1
GP>IT>CS d++ s++:+ a->? C++ US L+ E? W++(--) N+(-) o? k? w++++$ O-- M !V PS+ PE Y+ PGP-- t-- 5-- X+ R* tv- b+(++++)>++++ DI++++ D++ G>+++ e>++++ h---- r+++ y++++(**)
---END GEEK CODE BLOCK---






Monitoruj nowe
notki na tym blogu!

czyli portwajn zawsze świeży

it's private

by ChangeDetection
 



Z paszczy lwa
Umiarkowanie bawią mnie reklamowe wstępy do opisów produktów oferowanych poprzez Groupon - kaskaderskie popisy copywriterów budzą raczej zażenowanie niż zaciekawienie. Ale dzisiaj im się udało....

Kup telewizję



[Wykładając bez zająknięcia 17,5 miliona, można kupić telewizję. Za to biorąc telewizor prosto z taśmy, nie wchodzisz do paszczy lwa. Poznaj oglądanie w wysokiej jakości z grouponem, a w kąt pójdą wszelkie dzienniki lub czasopisma. Do ...]

Drogi nieznany copywriterze - you made my day!

portwajn 2011-08-26 09:22:06
skomentuj (2)
Refleksje małżeńskie
A: Jakby była mądrzejsza, to byś się z nią nie rozwiódł.
A: A jakbym ja był mądrzejszy, to bym się z nią nie ożenił.



portwajn 2011-04-26 23:26:08
skomentuj (2)
Istotne
Zapraszam i zachęcam:

www.parytety.pl

Dziękuję za uwagę.
portwajn 2009-12-04 10:06:43
skomentuj (0)
Welcome
Po lewej :-)
portwajn 2009-05-19 21:46:09
skomentuj (3)
Nouvelle Vague

Nie całkiem jestem pewien, czy blog wyswietla wszystkim poprawnie - jeśli nie widać kasety, proszę użyj linku poniżej

Player pop-out: Nouvelle Vague 
 
portwajn 2008-08-29 03:24:22
skomentuj (4)
Refleksja naukowa

Ilość informacji, niesiona przez zdarzenie o prawdopodobieństwie bliskim zeru, jest bliska nieskończoności.
portwajn 2008-01-21 14:18:46
skomentuj (1)
Jaka jest Twoja pozycja w firmie?

Twój wynik: 40. Twoja pozycja w firmie nie jest zagrożona, ale wymaga umocnienia. Warto przeanalizować przyczyny. Powodem może być Twój krótki staż w firmie. Jeśli tak, to zdyscyplinowanie, nastawienie na współpracę, kreatywność i jasność komunikacji, pomogą Ci wzbudzić zaufanie i szacunek w przełożonych i pracownikach. Ale może brakuje Ci kompetencji pracowniczych - np. umiejętności współpracy, samodzielności, odpowiedzialności, konsekwencji, czy myślenia strategicznego. Może wreszcie przyczyny leżą w firmie - np. w niskiej kulturze organizacji, a konkretnie w złym stylu zarządzania, słabym przepływie informacji, nieinwestowaniu w pracowników i braku odpowiedniego motywowania pracowników. Tak czy inaczej, zachęcamy do przeprowadzenia autodiagnozy kompetencji pracowniczych opisanych w tym teście.


Szlag. Błahy teścik na stronie GW, a siedzę pół godziny nad tym wynikiem i zachodzę w głowę - ślepy traf, czy taka wysoka rzetelność testu? Bo pojechało dokładnie po wszystkich i po każdej przyczynie i cesze, nad którymi się ostatnio zastanawiam bądź pracuję. Ała.

portwajn 2007-07-15 00:19:38
skomentuj (5)
W kwestii prawnej

Wyciągając ostatnio Pewne Ważne Papiery, niezbędne do tego aby dokończyć ten krok, uświadomiłem sobie, że dwa bardzo istotne i często nawracające w moim życiu dokumenty, to orzeczenia sądu. Wolałbym, aby ich nie było, ale życie potoczyło się takim a nie innym torem. Zdarzenia żyją swoim życiem w mojej pamięci, a na zewnątrz dokumentują je te lekko zetlałe już skrawki papieru A5. Nikt nie pyta o rzeczywistość kryjącą się za nimi, o to co pamiętam. Może to i lepiej; trzeba z żywymi naprzód iść. Są potrzebne - tu i teraz - do tego, aby nieokreślona osoba w określonym miejscu ze spokojem postawiła swój podpis pod decyzją. W gruncie rzeczy ja tych dokumentów też do niczego więcej nie potrzebuję.

Ten trzeci, którego tak bardzo potrzebuję do życia, będzie wyrokiem.

portwajn 2007-06-22 10:36:23
skomentuj (3)
Dla A., która dorasta

"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie.
A w szczególności zrozumie, że
Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna.
Gdy się cieszy, to się wygłupia albo jest pijana.
Gdy chce ładnie wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się puszcza.
Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi, to jest bezwstydna.
Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce.
Jak kocha, to jest naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna.
Gdy ma ochotę na seks, to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
Jeśli chce być kimś – to znaczy, że przewróciło się jej w głowie,
a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą.
Jeśli jest sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to znaczy, że cwana.
...a gdy dostaje furii – to jej się tylko tak zdaje."

W.E.


c.d.n
portwajn 2007-04-17 11:28:59
skomentuj (5)
Irreversible and improvable

Doszły mnie z kilku stron naraz linki do półtoraminutowego kawałka na Youtube, w którym gospodarz programu telewizyjnego na żywo wybucha śmiechem na dźwięk nienaturalnie wysokiego głosu swojego gościa, i nie może przestać się śmiać. No po prostu boki zrywać, tak?

Ponieważ lubię się śmiać, ale nie chciałem popełnić omyłki takiej jak przedstawiona osoba, poszperałem troszkę i znalazłem kompletny filmik, z angielskimi napisami (był to belgijski program Boemerang z 1990 r., trochę jak nasze Rozmowy w Toku). Dużo wyjaśnia.

Ten odcinek popularnego talk-show na żywo traktował o błędach medycznych. Występował w nim m.in. mężczyzna, któremu uszkodzono struny głosowe. Prowadzący Erik Hartman, jak wyjaśnia w komentarzu nagranym po latach, nie miał okazji spotkać się z gościem przed programem. Dlatego na dźwięk jego głosu, nienaturalnie wysokiego i drżącego, dostaje ataku śmiechu, z którym próbuje walczyć, myśląc o powadze sytuacji i tematu.

Niespecjalnie udaje mu się - może dlatego, że próbuje przewalczyć i zagłuszyć swoje reakcje, zamiast je zrozumieć i zareagować w cywilizowany sposób - a oliwy do ognia dolewają wypowiedź gościa o znaczeniu głosu w życiu seksualnym i głos z publiki, który należy do osoby o podobnie uszkodzonym głosie, lecz dla odmiany niskim i charczącym. W końcu oburzeni goście zaczynają wstawać i wychodzić, prowadzący wyglada na kompletnie pogubionego, a program i on sam w ekspresowym trybie spadają z anteny.

W sumie, historia dość trywialna - nie jest to pierwszy ani ostatni przypadek, kiedy ktoś złamał sobie karierę poprzez nieprofesjonalne zachowanie, no może tutaj wyszło to bardzo spektakularnie. Co do mnie, to dwie rzeczy mnie uderzają. Po pierwsze, jak krótki i niespodziewany może być moment, który totalnie odmienia nasze życie. Po drugie, jak trwała może być taka zmiana - minęło siedemnaście lat, a Hartman (pod pseudonimem DJ Boemerang) prowadzi dalej jakieś audycje w małym radyjku. I nie sądzę, żeby dorównywał głębią "Chrisowi o Poranku".

Myślę jednak, że bardzo mało jest rzeczy nieodwracalnych. To jak sobie radzimy z tym co nas spotyka, w dużej mierze zależy od świadomości i nastawienia, a nad tym jak wiadomo można pracować, jeśli się tylko chce. Można mieć świadomość zogniskowaną na tym co było ("DJ Boemerang" - no proszę, po 17 latach?), można mieć zogniskowaną na przyszłości. A najtrudniej chyba, mając świadomość i zrozumienie rzeczy przeszłych, patrzyć z nadzieją i wizją w przyszłość i żyć w jej kierunku teraźniejszością. Ale tylko tak, na trzech planach, życie może być prawdziwe i kompletne.

Eric Hartman rujnuje swoją karierę

Chris-in-the-Morning i dobra karma - a Armstrong tam gdzie zawsze

portwajn 2007-03-04 14:43:10
skomentuj (7)
Bitwa


Bitwa sprzed 176 lat, inscenizacja w Parku Skaryszewskim naprawdę niezwykła, mundury i broń z epoki, kilkuset uczestników, pięknie rozpisana czasowo, ruchy oddziałów, zsynchronizowane z pirotechniką, huk armat, palba karabinów, jakieś hymny z epoki w tle, dym prochowy i płonące zabudowania wioski, wszystko na równinie i wzgórku za rzeczką, taki zimowy mazowiecki krajobraz, bardzo to wszystko widowiskowe. Patrzyliśmy z andym i majorem na tych bidoków w kolorowych mundurach, jak równymi kwadratami pododdziałów wędrują po zaśnieżonym polu bitwy, pod armaty i karabiny, na chirurga wojskowego w rzeźnickim fartuchu, sztandary i hymny, ogień i dym. "Jak to na wojence ładnie", tja.

Walecznych tysiąc opuszcza Warszawę,

Przysięga klęcząc: naszym świadkiem Bóg!

Z bagnetem w ręku pójdziem w świętą sprawę,

Śmierć hasłem naszym, niechaj zadrży wróg.

Już dobosz zabrzmiał, już sojusz zawarty,

Z panewka próżną idzie w bój Pułk Czwarty.



Wiadoma światu ta sławna Olszyna,

Gdzie twardym murem nieprzyjaciel stał!

Paszcz tysiąc zieje rzeź się krwawa wszczyna,

Już mur zwalony, nie padł ani strzał!

Ogromy postrach padł na tłum rozżarty,

Spokojnie wrócił do Pragi Pułk Czwarty.



Daremne męstwo! Ojczyzna zgubiona!

Ach, nie pytajcie, kto spełnił ten czyn;

Zabójczy potwór wyszedł z matki łona,

Ojczyzny zgubą jest wyrodny syn.

W kawałki znowu kraj polski rozdarty,

Krwawymi łzami zapłakał Pułk Czwarty.



Żegnajcie bracia, których nam przy boku

Za świętą sprawę wzięła śmierci dłoń;

Wam lepsza dola padła w dział wyroku,

Nam chytra zdrada wzięła z ręki broń.

Jak biedny tułacz na kiju oparty,

W kraj obcy idzie na zawsze Pułk Czwarty.



Dziesięciu mężów z obłąkanym wzrokiem

Przychodzi chwiejno pod granicy słup,

Ciekawym zewsząd patrzą na nich okiem,

Z nich każdy idzie, jak bez życia trup...

- Kto idzie?! Stójcie! - krzykną pruskie warty,

- My to dziesięciu - cały nasz Pułk Czwarty.


Bardzo to wszystko polskie.

portwajn 2007-02-25 13:35:32
skomentuj (4)
Jest taka scena

... na początku "Spalonych Słońcem", kiedy Mitia leży w wannie, na jego twarzy widać potworne emocje, desperację, zagubienie, nie wiadomo co stanie się za chwilę. I w końcu telefon dzwoni. Przez całą resztę filmu po jego postaci ani razu więcej nie widać tej słabości.

Najważniejsze nie jest pokazane, czyli przejście z jednego stanu do drugiego. A to niesamowite uczucie. Może po prostu nie da się go zagrać, trzeba to przeżyć.

portwajn 2007-02-10 18:22:45
skomentuj (1)
Jaras odjechał
Jaras odjechał





Zmarł Jarosław Krasuski (1974-2007), mój kolega z liceum.

Dowiedziałem się z trzeciej ręki, więc mam tylko nadzieję, że Cię Jarku nie uśmierciłem przedwcześnie, oby tylko tak było

Nie wiem, czy to dobre miejsce na pomniczek, ale "Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci. Chwiejna waluta. Nie ma dnia by ktoś wieczności swej nie tracił...". Jakie więc by nie było, może ktoś wspomni Jarka. Należy mu się.

Kiedy poznałem go w liceum, gdzie trafił jako spadochroniarz z innego, był klasycznym outsiderem. Niepoukładany, lekko zaniedbany z wygladu, nietowarzyski, z problemami rodzinnymi. Chyba to odepchnięcie towarzyszyło mu zawsze w życiu, także i potem, kiedy już nasze ścieżki się rozeszły. Z drugiej strony niesamowicie bystry, inteligentny, i jakoś tak ciepły i szczery pod tą swoją skorupą.

Cholernie mi imponował swoją wiedzą na tematy ośmiobitowych atari, już wtedy lekko archaicznych. Imponowało też mi, piętnastolatkowi, że mając lat osiemnaście mieszkał praktycznie sam; inna sprawa, że ściągali do niego na przechowanie różni popaprańcy i wykolejeńcy. Zrobił się squot, jeden z takich panczurów w pasiastych portkach gwizdnął mu i przepił stację dysków do atari, którą mu pożyczyłem, strasznie z tego powodu cierpiał, to była kupa kasy jednak, on nie dojadał, nie mial jak oddać,ja się na niego wściekłem, trochę o materialny aspekt, ale szło mi o niebezpieczny kierunek jaki obrał, i niewłaściwych znajomych.

Jarek miał kilka fascynujących cech, choć sam lubił określać się jako nudny i nic ciekawego. Fantastycznie potrafiał się skupiać, na programowaniu, na lutowaniu, na roztrzaskiwaniu zadań z matematyki lub fizyki. Wyglądał wtedy jak kot na polowaniu - czujny, skoncentrowany, znikał ze świata, tylko paczka papierosów go z nim łączyła. Umiał słuchać jak mało kto - kiedy się z nim rozmawiało, tak na spokojnie, poważnie, miało się wrażenie, że spija słowa rozmówcy, odpowiadał rzadko, ale smacznie. I jeszcze jedno - potrafił jak nikt kłamać, co może nie jest szczególnym powodem do chluby, ale też nie o laurkę tu chodzi. Jarek z różnych względów po prostu musiał to robić, zwykle żeby uniknąć większych problemów w szkole, bo tylko te sytuacje kojarzę. Umiał to tak jak inni wyrabiać sobie dobrą opinię, albo grać grzecznego ucznia. Jaro potrafił bez zmrużenia oka wstawiać taki kit, że znającym prawdę dech zapierało, jak błyskotliwie to robił. Przy czym dla podkreślenia - to była reakcja obronna, z ludźmi którym ufał był szczery, zawsze, aż do bólu.

Nie był osobą łatwą w kontaktach, i to też mu zdaje się zostało na dłużej. Miał bardzo idealistyczne wyobrażenie o świecie, kiedy ten nie spełniał jego oczekiwań, zamykał się. Przyznaję, sam w końcu zraziłem się do niego, małostkowo bardzo, ale taki lajf. Oblał chyba w trzeciej klasie, miał rekordowe ilości nieobecności, nawet kochana Ewa wychowawczyni straciła do niego serce i cierpliwość, a tę miała chyba nieskończoną do nas wszystkich bisurmanów. Siłą rzeczy kontakty się rozluźniły, ostatnie co pamiętam, zachowam dla siebie.

Dowiedziałem się teraz, że zmarł (nie wiem nic więcej o okolicznościach) i zapuściłem google. Trochę mi powiedziały, ale niewiele. Atari, fascynacja kolejnictwem, Nokią 5110, programowaniem, dzieki któremu chyba znalazł jakiś sposób na utrzymanie, jakieś nieudane związki z kobietami. Cholerna tęsknota za udanym życiem, za miłością, której tak mało dostał, za sensem.

Jarku, gdziekolwiek jesteś, bądź wreszcie szczęśliwy.



Kilka linków: Profil ze zdjęciami Strona domowa Jarek o kolejach Mały popis programistyczny Jarek o sobie Znów Jarek o sobie Jarek o kobietach i sobie

portwajn 2007-01-27 04:23:36
skomentuj (14)
W kwestii twardości

Nie interesuje mnie luksus posiadania miękkiej dupy.

portwajn 2007-01-12 00:45:40
skomentuj (1)
Słowo klucz na 2007-


bezbrzeżna


portwajn 2007-01-02 14:25:27
skomentuj (2)
 
 
księga gości


Twoje liczby
8 - złotych kosztuje najlepsza na świecie czekolada w Vanilla Cafe w Lublinie
6 - złotych kosztuje najtańsza myszka do PC

Quote of the week
Nigdy nie myślałam o moim dziecku jak o wkładzie do usunięcia, dlatego mam nadzieję, że i ona nie będzie myślała o mnie jak o zużytym futerale, którego można się pozbyć
Wymieniony cieszy się na tutejszym terenie dobrą opinią i chuliganem nie jest, bo choć czasami się upija, ale cudzych kobiet nie zaczepia i zanadto jak na swój wiek nie chuligani.
W życiu bywa różnie - raz jesteś psem, a raz hydrantem Autor nieznany

being there
Poczta WP mail
Nerdquiz Psychoterapia dla nerdów

Whereabouts
Hobbit w rysunkach

...opag
pjotruska
ireo
Leonardo Do czytania z uwagą
pan szpicer
fuji
zetar
claudio

re-generation
gang szósty raz klepsydra obraca sie sama
Glory Box of jewellery
segna kojąco niebieska elfka
kizia - ma pazurki. Oraz cudowną autoironię
kohol ceterum censeo kohol visitandum esse
magdala oddycha całym światem
filmmix DKF online
Lost in the supermarket .:ale chyba wkrótce się znajdzie:.
helena przemysko-krakowski spleen
dudla to się jej przydarza naprawdę

from Fromm to infinity

radio kills the video stars
Radio SWH Rock rokmūzikā no tās pirmsākumiem līdz mūsdienām atklājas
Radio SWH Radio SWH Tiešraide internetā
Radiopol portal polskiego radia w Internecie
radio.lublin.pl to dla Ciebie gra Radio Lublin
atlas.cz Český rozhlas
e-radio.gr the hellenic radio portal
101.ru Радио 101 снова с нами

hard data
Kde domov muj smutek minionej świetności
Bezwzględnie! Spam rozgromiony
popatrz na to z góry lekcja geografii z kosmosu
My online librarian
ISO 8601 standard, jeden z wielu
Why they lie? M$ bez gaci
małyszki Dziewczyny też skaczą!!!
WhatFor Dużo i dobrze o Powstaniu Warszawskim
Nitron Caution, explosives!
Translate Przetłumacz sobie to i owo
Map a blast Zrzuć atomówkę na sąsiada

drill down
Miniclip.com relax
Musicas MAQ Midis e letras
Jargon Lexicon Nowy Kopaliński
delfi.lv - adrešu reģistrs
Salon gier automatycznych znajomy talent
Wator wodny świat w aplecie javy
WAG Magazyn dla dekadenckich czytelników
LetsSingIt! Archiwum tekstów
Słowniki Marcina Miłkowskiego
Donnie D'Arco .: Universe is unstable :.
Olga On-Line Guitar Archive
music community biografie, dyskografie, teksty
Sláinte W Irlandii też lubią wszystko, co z ziemniaków
O fajkach / On pipes

blogi
reikab wears hats aslant or is at odds with reality
akcent pada w pada na pa
A.J. Nerd^2 ;-)
tirana gdańskie klimaty
badmo' & bazyl lek na całe zło
Rodzinne opowiastki czyli jak wywichnąć sobie szczękę (ze śmiechu)
mjuzik w tysiąc albumów dookoła świata i nie tylko
snowden vision quest
filofobia good vibes
major czyli życie na 102%
pytania do Adomasa i ekspertów wprost zapiera dech (zwłaszcza księga gości)
wektor koyaanisquatsi
duch-kobiety ..:dobry, bo to dobra kobieta była:..
tuv tuv padam
Zabloguj się Uzyteczny
andy mariusz szczygieł czy wiesław kot?
puchaty wedle zdjęcia puchu niewiele
inny wbrew pozorom ma ręce i nogi
jenna cenna wenna, senna jenna (tzn xenna)
kkoss deuteronomium
gale od tego to imiennika się zaczęło


2011
sierpień
kwiecień
2009
grudzień
maj
2008
sierpień
styczeń
2007
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
luty
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień



 
{smscontact}